Komando- rze Skywalker,
o szóstej prosz ę przypu ści ć atak z prawej flanki. Poprowadzi ci ę sier- ż ant L'Loxx. Zabierz dwie brygady ze swojej dywizji. Trzeci ą zostaw w rezerwie pod rozkazami kapitana Slayke'a. - Czy nie powinni śmy zaczeka ć na powrót komandosów, sir? -zapyta ł oficer ope- racyjny Halcyona. - Ciekaw jestem, czego si ę dowiedzieli, ale nie ma na to czasu. To... - wskaza ł na map ę - stanowi punkt centralny naszego ataku i tu w łaśnie uderzymy. Ja z moj ą dywizj ą zaatakuj ę środek. Poczekam z tym, a ż znajdziesz si ę na miejscu, komandorze Skywal- ker. Wy odczekacie dziesi ęć minut po naszym wyj ściu. S ą dz ę , że w tym czasie nieprzy- jaciel przeniesie wojska ze skrzyde ł na środek, żeby wzmocni ć centraln ą lini ę. Zmi ęk- czyli śmy ich ju ż dwiema salwami, a kiedy uderzymy znowu z moj ą dywizj ą , z pewno- ści ą b ę dzie przekonany, ż e to g łówny atak.