- Szybko
sprawdzi ła, czy komunikator dzia ła. - W porz ądku, wszystko gra. I wszystko jest pod łączone, wi ę c nie musimy przez to przechodzi ć . Podłączanie mo że zaj ąć nawet pi ę tnaście minut. - A co toto robi? - zapyta ł Erk, zezuj ą c na miotacz. Odpi ął pas ze sprz ę tem i rzuci ł go w k ą t. - Lepiej w łóż go z powrotem, Erk - ostrzeg ła Odie. - Nigdy nie wiesz, kiedy mo że ci by ć potrzebny. - Tak, obejrza łem sobie, co tam jest... same gad ż ety piechura, których nawet nie wiedzia łbym, jak u ż ywać. A ty wiesz, co jest w tych kieszonkach? - Niez łe rzeczy. Nie sprawdzi łam jeszcze wszystkiego, ale... - Chc ę, ż eby ś mnie teraz nauczy ła uż ywać tego miotacza, Odie. Nie potrzebuj ę te- go ca łego z łomu na sobie, ż eby si ę uczy ć... tylko mi przeszkadza. Powiedz mi jeszcze, czego móg łbym potrzebowa ć z tych wszystkich rzeczy, które tu wisz ą ? - Prosz ę bardzo.