Welcome

Zaskoczeni artylerzy ści wroga

z pocz ą tku nie strzelali, ale po kilku sekundach pierwsze promienie zacz ęły śwista ć wo- kó ł niego. Tam, gdzie uderza ły, piasek zmienia ł si ę w szlak ę . Erk skr ęcał to w prawo, to w lewo, znów w prawo, w lewo, kilka metrów prosto, zatrzymywa ł si ę na sekund ę, potem znowu prosto przez kilka metrów, co chwila wykonuj ąc ostry zwrot. Czu ł ż ar przelatu- j ą cych blisko promieni, którymi ścigali go nieprzyjacielscy artylerzy ści. Mogli oddzie- strza łami, jako samotny cel, jakby próbowali zbiera ć punkty w jakiej ś grze. Erk nie zauwa ż ył zag łębienia w gruncie. Gdy wjecha ł w nie przednim ko łem, promie ń uderzy ł w zbiornik paliwa, który eksplodowa ł w pot ęż nym pomara ń czowym pióropuszu ognia. Moment wcze śniej Erk polecia ł g łową w dó ł, przekozio łkowa ł nad kierownic ą i upad ł na ziemi ę z tak ą si łą, ż e stracił przytomno ść.

Posted by Someone on March 10, 2008  •  Comments (64)  •