- Pilocie, mam
nadziej ę , ż e prowadzisz ten swój my śliwiec lepiej ni ż ścigacz. To kolano powinien obejrze ć lekarz. Erk skin ął machinalnie g łową , wci ąż oszo łomiony po upadku. - Gdzie jest stacja pomocy medycznej? - zapyta ł, zbieraj ą c się w sobie. - Pi ęć dziesi ąt metrów w tamt ą stron ę jest drugi okop. - L'Loxx pokaza ł palcem w prawo. - Id ź tamt ędy, na pewno jej nie przegapisz. - Obejrza ł si ę na jednego ze swoich ż o łnierzy. - Frak, poka ż mu drog ę , potem zaczekaj i przyprowad ź go z powrotem. Je śli doktorzy nie zajm ą si ę nim od razu, a zobaczysz, ż e nic mu nie jest, to wracajcie zaraz. Zawsze mo ż na go opatrzy ć pó ź niej. Podczas gdy sier ż ant instruowa ł szeregowca Fraka, Erk ci ęż ko d ź wign ął si ę na nogi. Rozejrza ł si ę , ż eby sprawdzi ć, jak g łęboki jest okop.